Przepis na ciastka bez wyrzutów sumienia

16 października 2016

Za oknem aktualnie tak ponuro, że chyba tylko ciastka mogą nas uratować. A więc dzisiaj przepis na czasie!

Przepis na kruche żytnie ciasteczka upatrzyłam dwa i pół roku temu u Gosi z Qchennych Inspiracji i od tej pory ciasteczka goszczą w moim menu regularnie. Przepis zdążył jednak przez ten czas dość mocno ewoluować i w którymś momencie okazało się, że potrzebuję spisania swojej własnej wersji, bo patrząc na wersję Gosi, w której zmieniam dość sporo składników, udało mi się kiedyś upiec ciasteczka bez składnika kluczowego, czyli bez płatków owsianych. Były więc ciasteczka owsiane bez owsa.

Ciasteczka może nie zrobią furory u babci na kawie, są na to trochę za mało słodkie, ale doskonale sprawdzają się w wielu innych sytuacjach. Są świetne jako przekąska w domu i jako drugie śniadanie do pracy czy szkoły. Często zabieram je ze sobą na wyjazdy i sięgam po nie, gdy zgłodnieję między posiłkami. Zawierają moc zdrowych składników i sporo błonnika, więc są dużo lepszą opcją niż sklepowe słodycze. Z podanych składników wychodzi 40-50 ciasteczek, które można jeść przez tydzień. Uważajcie tylko na ilość, bo ciasteczka są dość kaloryczne – nie liczyłam, ale podpierając się wpisem Gosi, zakładam, że jedna sztuka zawiera do 100 kcal. Jednakże, ciasteczka są tak sycące, że nie zdarzyło mi się chyba nigdy zjeść więcej niż trzy na raz.

Składniki:
– 200 g migdałów
– 200 g mąki żytniej pełnoziarnistej
– 100 g płatków owsianych
– łuskane ziarna słonecznika
– 200 g masła
– 2 jajka
– 2 łyżeczki proszku do pieczenia
– 3 łyżki cukru trzcinowego, ksylitolu lub miodu
– łyżeczka cynamonu

Do tej bazy możecie oczywiście dołożyć inne składniki, ja na przykład dorzucam często amarantus ekspandowany i wiórki kokosowe. Uważajcie tylko na surowe ziarna, dla których czas pieczenia może być za krótki – ja spróbowałam kiedyś z surowym amarantusem, co okazało się nie do końca dobrym pomysłem. Możecie też dodać więcej cukru, jeśli chcecie, żeby Wasze ciasteczka były wyraźnie słodkie.

Przygotowanie:
1. Migdały rozdrabniamy (ja rozdrabniam do tego momentu, w którym część zamieniła się już w migdałową mąkę, a część jest nadal w kawałkach), roztapiamy masło i roztrzepujemy jajka widelcem.

2. Łączymy wszystkie składniki, mieszając masę łyżką.

3. Lepimy z ciasta małe kuleczki i rozpłaszczamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

4. Pieczemy przez 15 minut w 190 stopniach. (Z podanych składników wychodzą mi ponad dwie blachy ciasteczek. Piekę je po kolei.)

Polecam!

ciastka

  • Sen zimowy snem zimowym, ale niedługo wiosna!

  • Wiosenny wpis melduje się na blogu :)

  • A nawet trochę letni, bo wakacyjny i jesienny, bo podróż była jesienią! :)