Wszystko, co chcesz wiedzieć o manicurze hybrydowym

16 marca 2016

Manicure hybrydowy wykonuję sama od prawie roku, jednak wciąż nie mogłam zabrać się za zrobienie wpisu na ten temat. Z uwagi na ciągle rosnącą popularność hybryd przez pewien czas wydawało mi się, że wszystko na ten temat zostało już powiedziane – do czasu, kiedy w przeciągu tygodnia trzy niezależne osoby nie zapytały mnie o informacje i poradę. Poniżej znajdziecie odpowiedzi na najczęściej powtarzające się pytania, które mogą zaprzątać Wam głowę.

Ile kosztuje wykonywanie hybrydy w domu?
Ja kupiłam swój zestaw na allegro za około 200 zł i było w nim naprawdę wszystko, czego potrzeba na początku (w tym trzy lakiery, których kolor wybierałam sama). W warunkach domowych taki pakiet wystarczy na dobrych kilka miesięcy. Ceny jednorazowego malowania hybrydą w salonach kosmetycznych w Poznaniu zaczynają się zazwyczaj od 75 zł na dłonie i od 100 zł na stopy, a więc łatwo policzyć, jak szybko taka inwestycja się zwraca.

Ile czasu zajmuje wykonanie manicuru hybrydowego?
W moim przypadku ściągnięcie lakieru, przygotowanie paznokci do kolejnego zabiegu i malowanie to około półtorej godziny raz na 10-14 dni. Można wybrać najbardziej dogodną chwilę, a dodatkowo w tym czasie słuchać audiobooka, obejrzeć filmik na YouTube czy chociażby przeczytać kilkadziesiąt stron książki podczas samego zmywania i utwardzania lakieru. Zaraz po pomalowaniu paznokcie są już odporne na zniszczenia i można od razu zabrać się za inne obowiązki. Robienie hybrydy mamie, siostrze czy przyjaciółce (a także malowanie paznokci u stóp) trwa jeszcze krócej, bo w tym samym czasie można malować paznokcie u jednej dłoni (stopy), a drugą utwardzać w lampie.

Na ile wystarcza manicure hybrydowy?
Tak jak pisałam, ja wykonuję manicure hybrydowy co 10-14 dni, ale jest to sprawa dość indywidualna, ponieważ tak samo pomalowane paznokcie trzymają się u jednych lepiej, a u drugich gorzej (kwestia tłustości płytki paznokciowej), ważne jest też tempo wzrostu paznokcia, bo nawet idealnie trzymający się lakier nie wygląda dobrze z mocno widocznym odrostem. Plusem robienia hybrydy w domu jest to, że jeśli po tygodniu zepsuje nam się jeden paznokieć (a takie rzeczy zdarzają się i po manicurze wykonanym u kosmetyczki), możemy w 10 minut pomalować go na nowo i zazwyczaj całość wygląda dobrze jeszcze przez kolejny tydzień. Lakier hybrydowy na stopach trzyma się jeszcze lepiej, a paznokcie rosną wolniej, więc rzadko wykonuję go częściej niż raz na trzy tygodnie czy nawet raz na miesiąc.

Czy hybryda niszczy paznokcie?
Maluję paznokcie lakierem hybrydowym praktycznie bez przerwy od roku i nie zauważyłam żadnego negatywnego wpływu. Wręcz przeciwnie, jako że lakier stanowi niezłą warstwę ochronną pozbyłam się problemu rozdwajających się paznokci u rąk i notorycznych uszkodzeń tych u stóp (powstałych w wyniku zderzenia z nogą partnera na kursie tańca). Trudno mi powiedzieć, czy zauważyłabym jakieś osłabienie płytki paznokciowej, gdybym robiła przerwy między jednym a drugim malowaniem. Inna sprawa, że bezwarunkowo powinno się ściągać hybrydę tak, jak należy, czyli za pomocą acetonu. Zdrapywanie lakieru (czy to na sucho, czy pod prysznicem) zawsze kończy się źle.

Czy sobie poradzę?
Jeśli zdarza Wam się malować paznokcie zwykłym kolorowym lakierem, to na pewno dacie sobie radę. Pod pewnymi względami jest trudniej (najlepiej jest malować maksymalnie blisko skórek, ale nie dotykając ich i nakładać naprawdę cienkie warstwy lakieru), a pod pewnymi łatwiej (dopóki nie włożymy ręki do lampy możemy w nieskończoność poprawiać daną warstwę, nie niszcząc poprzednich). Ja po kilku miesiącach malowania jedynie hybrydą chciałam raz pomalować paznokcie normalnym lakierem i skończyło się to spektakularnym fiaskiem, a więc wszystko jest kwestią przyzwyczajenia i ćwiczeń. Najlepiej udać się raz czy dwa do kosmetyczki, popodglądać jej pracę, a potem spróbować samemu. Pamiętajcie, że tak samo jak zwykły manicure, który wykonujecie, manicure hybrydowy nie musi wcale być perfekcyjny.

Co powinno znaleźć się w zestawie do manicuru hybrydowego?
Na pewno lampa – ja mam taką zwykłą UV 36W, są też lampy LED, w których lakiery utwardza się krócej, ale nie mam z nimi żadnych doświadczeń, baza i top (ewentualnie produkt 2w1), lakiery kolorowe, cleaner z alkoholem i aceton. Przydadzą się waciki bezpyłowe, blok polerski, pilniczek i coś do ściągania lakieru (specjalny striper lub po prostu jakiś metalowy czy drewniany patyczek). Ja dokupiłam jeszcze poduszkę do malowania paznokci, plastikowy wzornik do lakierów (koszt 3 zł na allegro) oraz, całkiem niedawno, plastikowe klipsy do ściągania lakieru i primer pod bazę – będę go testować na siostrze, która ma problem z trwałością lakieru.

Jaką firmę wybrać?
Ja zdecydowałam się na Semilac, polską firmę ze średniej półki cenowej. Semilac oferuje wiele kolorów i odcieni, wszystkie w cenie 29 zł za buteleczkę 7 ml. Czytałam w internecie opinie, że niektóre osoby reagują na lakiery Semilac uczuleniem, ale u mnie nic podobnego nie miało miejsca. Podobno nie powinno się stosować topu/bazy i lakierów różnych firm, ponieważ mogą ze sobą nie współpracować, więc dobrze jest raz zdecydować się na jakąś firmę i potem się tego wyboru trzymać.

Jak wyglądają paznokcie po nałożeniu hybrydy?
Naturalnie – jak pomalowane zwykłym kolorowym lakierem. Nie są nienaturalnie grube i nawet po upływie wielu dni ładnie się błyszczą.

Jak wyglądają paznokcie po zdjęciu hybrydy?
Ja na początku miałam z tym lekki problem (paznokcie po zdjęciu nie bardzo nadawałyby się na pomalowanie ich jedynie bezbarwnym lakierem), ale udało mi się opracować sposób na to, by zawsze wyglądały dobrze. Tę i inne wskazówki zdradzę Wam w następnym poście o manicurze hybrydowym.

Czy można obcinać paznokcie pomalowane lakierem hybrydowym?
To tak samo jak ze zwykłym lakierem kolorowym – teoretycznie można, nic się nie zepsuje, paznokieć nie jest też ani za gruby, ani za twardy, żeby to zrobić. Mnie zdarza się podciąć pomalowane paznokcie u nóg, ale tych u rąk nie lubię obcinać „na ślepo”, więc raczej tego nie robię.

Czy warto?
Tak, moim zdaniem warto, niezależnie od tego, czy aktualnie chodzicie na manicure hybrydowy do profesjonalnego salonu kosmetycznego, malujecie paznokcie zwykłym lakierem w domu czy w ogóle rzadko sięgacie po kolor na paznokciach. Jest to rozwiązanie niepochłaniające dużo czasu i pieniędzy, a gwarantujące idealne paznokcie przez długi czas. Świetnie sprawdza się na co dzień, ale też na wyjazdach i wtedy, kiedy trudno nam znaleźć czas czy ochotę na dbanie o własny wygląd. Osobiście nie widzę żadnych wad stosowania hybrydy.

Mam nadzieję, że udało mi się rozwiać Wasze wątpliwości – oczywiście jeśli macie jeszcze jakieś pytania, chętnie na nie odpowiem. Niedługo pojawi się kolejny post na temat lakierów hybrydowych, w którym opiszę proces ich nakładania i ściągania, a także podzielę się wskazówkami, które wypracowałam sobie podczas roku stosowania hybrydy – już teraz Was na niego zapraszam.

PS M. pozazdrościł mi prowadzenia bloga i wrócił do prowadzenia własnej, dawno nieaktualizowanej strony. Znajdziecie tam między innymi post zainspirowany naszą niedzielną grą w poznańskim Let Me Out, tak zwaną Real Life Escape Game, w której trzeba rozwiązać serię zagadek, aby wydostać się z pokoju, w którym jest się zamkniętym. We wpisie znajdziecie porcję wskazówek, jak podejść do takiej gry, aby większyć swoje szanse.